Rewolucja w leczeniu arytmii serca. Nowa elektroda ablacyjna ma skrócić czas trwania zabiegów i poprawić ich bezpieczeństwo

Jedna elektroda wprowadzana do serca pacjenta zamiast co najmniej dwóch wykorzystywanych dotychczas. Tak ma się zmienić zabieg ablacji dzięki nowej elektrodzie MiniMax opracowanej przezspecjalistów zpolskiej spółki Medinice. Nowa technologia może poprawić bezpieczeństwo zabiegu iskrócić czas jego trwania.


Pierwsi pacjenci skorzystają ztej metody już pod koniec roku wramach badania klinicznego.

Choroby układu krążenia są najczęstszą przyczyną zgonów wPolsce – wynika zmonografii „Zachorowalność iumieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski” sporządzonej przezRządową Radę Ludnościową. Jednym znajbardziej niebezpiecznych schorzeń są arytmie serca, których powikłaniem może być udar niedokrwienny mózgu. Jak podaje Główny Urząd statystyczny, na migotanie przedsionków, najczęstszą postać arytmii, cierpi od 1,5 do 2,5 procent osób dorosłych.

Ablacja, czyli metoda leczenia zaburzeń rytmu serca polegająca na wprowadzeniu przeztętnicę lub żyłę udową do serca pacjenta elektrody, została po raz pierwszy wPolsce przeprowadzona wkwietniu 1992 roku przezprof. Franciszka Walczaka. Od tego czasu technologia narzędzi wykorzystywanych wzabiegu jest stale udoskonalana. Polska firma Medinice opatentowała elektrodę MiniMax służącą do leczenia zaburzeń rytmu serca zwykorzystaniem nowej technologii mapowania trójwymiarowego iunikania przy zabiegach narażania pacjenta na promieniowanie rentgenowskie.

– Elektroda służy do zdiagnozowania bardzo mało inwazyjnym sposobem arytmii serca orazwyleczenia jej za pomocą prądu oczęstotliwości radiowej, który jest używany zkońca tej samej elektrody. Ablacja elektrodą MiniMax będzie polegała na wprowadzeniu jednej elektrody przezukład żylny do serca iwykonaniu mapowania 3D, zlokalizowaniu źródła arytmii, czyli problemu elektrycznego u pacjenta, iwykonaniu leczniczego zabiegu wczasie tej samej sesji, zwykorzystaniem tylko jednej elektrody–tłumaczy wrozmowie zagencją informacyjną Newseria Innowacje wynalazca iwspółautor patentu kardiolog prof. Sebastian Stec.

Dla porównania obecnie do serca pacjenta wprowadza się kolejno po sobie najczęściej dwie lub nawet kilka elektrod, zktórych każda spełnia inną funkcję. Mamy więc osobne elektrody diagnostyczne iosobną ablacyjną. Połączeniepo raz pierwszy whistorii funkcjonalności diagnostycznej ileczniczej wjednej elektrodzie ma przede wszystkim wpłynąć na zmniejszenie ryzyka związanego zzabiegiem iskrócenie czasu jego trwania, który obecnie sięga nawet kilku godzin. To także mniejszy koszt leczenia icałkowite wyeliminowanie promieniowania rentgenowskiego, jakiemu obecnie standardowo poddawany jest pacjent przy zabiegu ablacji. Dzięki temu zabieg będzie można stosować nawet u kobiet wciąży.

Na wprowadzenie nowej elektrody do standardu leczenia zaburzeń rytmu serca trzeba będzie jednak jeszcze trochę poczekać.

– Będzie ona wprowadzana do użytku wciągu najbliższych dwunastu miesięcy. W tym czasie zakończymy budowę jej prototypu, a także zakończymy przygotowywanie protokołu badania przedklinicznego, technologicznego iprzemysłowego. Pod koniec roku rozpoczniemy testy kliniczne u 50 chorych Polaków, którzy zgłoszą się jako ochotnicy. Następnie elektrodę MiniMax przekażemy do badań iużytkowania winnych krajach­–zapowiada prof. Sebastian Stec.

Z danych opublikowanych przezbrytyjski koncern medyczno-farmaceutyczny Espicom wynika, że wartość polskiego rynku wyrobów medycznych wyniesie w2018 roku 3 mld dolarów, czyli ponad 10 mld złotych. W porównaniu zwynikiem zanotowanym w2013 roku byłby to wzrost oponad 50 proc. Według brytyjskiej firmy badawczej Evaluate, światowy rynek technologii medycznych rozwija się wtempie 6 proc. średniorocznie, a w2022 roku jego wartość przekroczy 62 mld dolarów.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Początek strony