W Polsce jest już 1,1 mln użytkowników rowerów miejskich. Na rynek wchodzi nowy system wypożyczania bez stacji dokujących

Z systemu wypożyczalni rowerów miejskich zarówno do celów rekreacyjnych, jak icodziennych obowiązków korzysta wPolsce już ponad milion osób. Dotychczasowe rozwiązania stosowane wwielu polskich miastach opierały się na sieci stacji dokujących, zktórych można rower wypożyczyć ioddać.


Nowy system wypożyczania rowerów miejskich, który ma ruszyć we wrześniu, umożliwia zostawianie sprzętu niemal gdziekolwiek.

– System działa bez stacji dokujących. Użytkownicy mogą zaparkować rower, gdziekolwiek chcą, tam, gdzie jest to dozwolone. Różni się to od większości, jeśli niewszystkich systemów dostępnych obecnie wPolsce. Jesteśmy pierwsi na rynku zsystemem free-floating – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Magdalena Gromniak zCross Technology.

Eksperci zauważają, że publiczny wynajem rowerów miejskich jest przejawem rozwijającego się trendu „ekonomii współdzielenia”, według którego nietrzeba posiadać danej rzeczy, aby zniej korzystać. Jak wynika zraportu firmy konsultingowej PwC, wPolsce już 40 proc. Polaków zna usługi zzakresu sharing economy (ekonomii współdzielenia), zczego 26 proc. aktywnie znich korzysta. Według danych Nextbike Polska rowerowa społeczność Veturilo wPolsce przekroczyła już milion osób, a rowery wypożyczono do tej pory już ponad 20 milionów razy.

Według raportu firmy badawczej iiMedia Research rynek wypożyczania rowerów miejskich ma być wart 1,5 mld dolarów do końca 2017 r., zaś do 2019 r. ma wzrosnąć do 3,5 mld dolarów. Światowym liderem na rynku wypożyczania rowerów miejskich są Chiny. Jak podaje magazyn „Forbes”, chińskie firmy Ofo orazMobike są aktualnie największymi firmami bike-sharingowym na świecie, wycenianymi na miliard dolarów. Oferują one nietylko możliwość wypożyczenia roweru na 30 min za równowartość 15 centów, lecz także pozostawienia go wniemal dowolnym miejscu.

– Rozwiązania, gdzie użytkownicy mogą parkować tam, gdzie chcą, istnieją już wAzji od dwóch lat. Są tam bardzo popularne. Właśnie tam natchnęło nas, aby stworzyć Cross Bike, kiedy pewnego dnia, chodząc po Szanghaju, natknęliśmy się na takie właśnie rowerki. Ściągnęliśmy aplikację izauroczyło nas to, jak łatwe są wobsłudze, jak szybko się je wypożycza ijak uroczo wyglądają. Pomyśleliśmy, dlaczego by niezrobić tego wWarszawie – dodaje Magdalena Gromniak.

Wypożyczenie roweru wPolsce do tej pory oznaczało dotarcie do stacji dokującej, zktórej dany rower można było odebrać. Dzięki wykorzystaniu technologii Bluetooth przypięty do tylnego koła roweru zamek można odblokować za pomocą telefonu komórkowego.

– Nasza aplikacja jest bardzo prosta. Po jej ściągnięciu użytkownik rejestruje się, wpłaca depozyt, ładuje swój wirtualny portfel, zktórego potem pobierane są bieżące opłaty za przejazd, jest to 1 złoty za pół godziny. Działa to na zasadzie połączenia zzamkiem przezBluetooth. Użytkownik zbliża telefon do zamka, klika „Odblokuj”, zamek odblokowuje się imożna jechać, a aplikacja zaczyna liczyć czas – wskazuje przedstawicielka CROSS Bike.

Bluetooth niejest jedyną nową technologią wykorzystywaną przezsystem CROSS Bike. Dzięki technologii GPS firma może namierzyć rowery, które zostaną ukradzione lub zbyt długo przechowywane przezwypożyczającego. Według polskiego prawa za kradzież rowerów miejskich grozi nawet pięć lat więzienia.

– Na pewno znajdą się osoby, które będą chciały przywłaszczyć sobie rower lub zaparkować wmiejscu, wktórym będzie niedostępny dlainnych. Po pierwsze, mamy system GPS, możemy lokalizować każdy rower, po drugie – rower wyróżnia się wyglądem. Gdy ktoś będzie chciał wywieźć rower do innego miasta, jest on tak charakterystyczny, że od razu widać, skąd się wziął – stwierdza przedstawicielka Cross Bike.

Według raportu „Rowerowa Polska”, choć zdecydowana większość badanych rowerzystów (93 proc.) korzysta zdwóch kółek wcelach rekreacyjnych, to ponad połowa wykorzystuje rower wcodziennych obowiązkach – jeździ nim do pracy, na uczelnię czy po zakupy. System rowerów miejskich wykorzystywany jest zarówno wcelach wypoczynkowych, jak iułatwia wypełnianie codziennych obowiązków.

– Startujemy zflotą 500 rowerów. Jeśli pomysł spodoba się warszawiakom, to na pewno podwoimy lub potroimy tę liczbę. Mamy plan, aby poszerzyć działalność na inne polskie miasta, niebędę na razie zdradzać, które są na naszej liście – podsumowuje Magdalena Gromniak.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Początek strony