Wirtualna rzeczywistość odtworzy warunki panujące na lotnisku. W Polsce powstaje symulator do szkolenia personelu lotniska

Polacy pracują nad rozwiązaniem wykorzystującym wirtualną rzeczywistość, które pozwoli przeszkolić osoby pracujące na płycie lotniska. Jako pierwszy powstaje patent dlamarshallerów, czyli osób odpowiedzialnych za prawidłowe zatrzymanie samolotu. Wirtualne środowisko pozwala wrealistyczny sposób odtworzyć warunki panujące na płycie portu lotniczego orazokreśla poprawność wykonania przezpersonel gestów wykorzystywanych podczas ich codziennej pracy.


Nowe rozwiązanie ma wiele możliwości personalizacji ico ważne – wznaczący sposób umożliwia obniżenie kosztów tego typu szkoleń.

– Po założeniu gogli zabieramy osobę szkoloną na płytę lotniska, dokładnie wto miejsce, wktórym rzeczywiście później będzie wykonywała swoją pracę. Kładziemy duży nacisk na to, żeby wmomencie, gdy mamy do czynienia zlotniskiem wBalicach, były rzeczywiście odwzorowane naturalne warunki panujące wtym miejscu – malowanie pasa startowego, linie, uwarunkowania geograficzne, wzgórza, specyficzne obiekty. To wszystko jest bardzo ważne przy realistycznym szkoleniu – mówi wrozmowie zagencją informacyjna Newseria Innowacje Michał Litworowski, prezes Nano Games ipomysłodawca marki Simpro.

Pomysłodawcy mogli przetestować swoje założenia wramach projektu krakowskiego parku technologicznego SkyLab, którego partnerem było lotnisko Balice. Obecnie rozwiązanie znajduje się na etapie prototypu. Jak przekonują twórcy, aktualnie skoncentrowali się na konkretnej grupie odbiorców, chociaż technologia umożliwia znacznie szerszy zakres możliwości szkoleniowych.

– To Kraków Airport, widząc potencjał wtechnologii, zaprosił nas do rozmowy iw porozumieniu znimi wypracowaliśmy grupę, która jest najlepiej dostosowana do pierwszego etapu projektu. To personel, który najbardziej potrzebuje tych szkoleń, bo wpraktyce ponosi dużą odpowiedzialność wcodziennym funkcjonowaniu lotnisk, szczególnie tych, które są obciążone ruchem. Co chwila jest tam lądowanie istart, co 10 minut podjeżdża nowy samolot iwalczy się okażde 10 cm pasa, więc zatrzymanie tego pojazdu przezmarshallerów wprawidłowy sposób jest krytyczne – przekonuje Michał Litworowski.

Dzięki dotychczasowym pracom udało się osiągnąć podstawową funkcjonalność systemu. Docelowo produkt ma obejmować cały proces szkolenia, obejmujący m.in. pełny zakres znaków czy statków powietrznych. Jedną zzalet rozwiązania jest możliwość wizualizacji warunków, które wrzeczywistości byłyby bardzo trudne lub kosztowne do osiągnięcia. Ponadto system umożliwia symulację zdarzeń takich jak wybuch czy pożar.

– Na przykładzie Krakowa widzimy, że realistyczne szkolenie wymagałoby po prostu zabezpieczenia pasa lotniczego iprzygotowania samolotu, np. Boeinga 747. Gdybyśmy chcieli kupić taki samolot ipodstawić go do celów szkoleniowych, to trzeba byłoby dysponować budżetami na poziomie wielu milionów złotych. W tym przypadku możemy tanio iefektywnie oddać warunki geograficzne iwymiarowe, które są wrzeczywistości – zauważa przedstawiciel firmy Nano Games.

Twórcy projektu niechcą ograniczać się jedynie do szkolenia pracowników portów lotniczych. Rozmawiają już zpartnerami zPolski iEuropy, a na horyzoncie ich zainteresowania są m.in. tzw. operatorzy infrastruktury krytycznej, odpowiadający za zapewnienie bezpieczeństwa iciągłości funkcjonowania np. dworców.

Firma ABI Research prognozuje, że wtym roku wartość rynku szkoleń zwykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości osiągnie wartość 216 mln dol., a do 2022 roku wzrośnie do poziomu 6,3 mld dol.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Początek strony