20- i 30-latkowie chętnie zakładają własne firmy. Motywuje ich potrzeba bycia niezależnym oraz chęć zysku

Do połowy przyszłej dekady millenialsi mają stanowić już ponad trzy czwarte wszystkich zatrudnionych na rynku pracy. Generacja Y to pokolenie z„żyłką do biznesu”, dlatego część znich zatrudnia się sama, zakładając własną działalność gospodarczą.


Ponad połowa Igreków wykorzystuje do tego własny kapitał, co czwarty korzysta zkredytu bankowego, a co trzeci – zapożycza się u znajomych lub rodziny. Miarą sukcesu jest dlanich finansowa niezależność irównowaga między pracą iżyciem prywatnym.

–Podstawową rzeczą, która motywuje millenialsów do zakładania własnych firm, jest osiąganie zysku izarabianie pieniędzy. Na drugim miejscu jest uzyskanie niezależności – nietylko finansowej, ale również na zasadzie „sam jestem sobie sterem iokrętem”, niepracuję wkorporacji, niemam nad sobą szefa. Kolejny jest brak dostępnych miejsc pracy, brak etatu ikonieczność szukania własnej drogi. Co ciekawe, jest też mały, 4-proc. udział tych millenialsów, którzy twierdzą, że zakładają własny biznes po to, żeby zmienić świat –mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Radosław Woźniak, wiceprezes zarządu Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Millenialsi, czyli pokolenie urodzone wlatach 1980–1994, bywają też nazywani pokoleniem Y, e-generacją czy pokoleniem Piotrusia Pana. To obecni 20- i30-latkowie. Do 2025 roku będą stanowić już 75–80 proc. wszystkich pracowników na globalnym rynku pracy. Przyjęło się, że millenialsi są grupą, która ma wysokie poczucie własnej wartości ikompetencji zawodowych orazrównie wysokie oczekiwania wobec pracodawców. Nie uznają barier, nieprzywiązują się do miejsca pracy iautorytetów, oczekują przede wszystkim możliwości rozwoju ielastyczności.

– Bardzo ważna jest dlanich stabilność finansowa własna icałego ich otoczenia irodziny. Bardzo wysoki odsetek millenialsów deklaruje też, że istotny jest dlanich work-life balance, czyli równowaga pomiędzy życiem zawodowym iprywatnym. To cecha, która bardzo mocno odróżnia ich od wcześniejszego pokolenia X –mówi Radosław Woźniak.

Igreki są też bardzo przedsiębiorcze – niemają też problemu zprzechodzeniem „na swoje”, czyli zakładaniem własnego biznesu. Badanie przeprowadzone w2016 roku przezARC Rynek iOpinia pokazało, że 75 proc. osób reprezentujących to pokolenie planuje otworzenie własnej firmy.

–Pomysł na własny biznes u millenialsów bierze się przede wszystkim zmarzeń iidei. Chcą realizować marzenia, swoje cele iprzy okazji prowadzić biznes. Tak deklaruje prawie połowa badanych. Część millenialsów twierdzi też, że zakładała swój biznes, kierując się głównie badaniami rynkowymi iwynikami analiz dotyczących nisz rynkowych –mówi Radosław Woźniak.

Z raportu „Millenialsi wMŚP. Pod lupą”, opracowanego przezEFL, wynika, że większość Igreków sfinansowała założenie firmy zwłasnych środków – tak wskazało 52 proc. badanych. Wśród najmłodszych przedstawicieli tego pokolenia (do 24 roku życia) ten odsetek był jeszcze wyższy isięgnął 94 proc. Relatywnie często jako źródło finansowania wskazywano również pożyczkę zbanku (41 proc.). Prawie co trzeci Igrek (29 proc.) zaciągnął wtym celu pożyczkę u rodziny lub znajomych, a tylko co dziesiąty skorzystał zdotacji zurzędu pracy lub rządowego dofinansowania na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Millenialsi zdecydowanie najrzadziej decydowali się na skorzystanie zfinansowania społecznościowego orazfunduszy typu seed capital czy venture capital (mniej niż 1 proc. badanych).

Badanie EFL pokazało też, że Igreki chętniej sięgają po zewnętrzne źródła finansowania niż przedsiębiorcy zsektora MŚP ogółem, zktórych 80 proc. inwestuje wfirmę zwłasnych środków. W pokoleniu Y przynajmniej o10 pkt. proc. więcej przedsiębiorców sięgnęło po kredyt bankowy. Natomiast znajomość ikorzystanie zleasingu są wobu grupach zbliżone.

Na korzyść millenialsów wypada za to stopień rozpoznania możliwości, jakie dają środki zprogramów UE. Otrzymało je ponad 16 proc. znich, podczas gdy wMŚP ten odsetek jest dziesięciokrotnie niższy (1,6 proc.).

– Tym, co zaskoczyło mnie wtym badaniu, jest wynik pokazujący, że najmłodsi przedstawiciele millenialsów wykazują zdecydowanie mniejsze zaufanie do reklam. Wyraźnie niechcą kierować się reklamą jako taką, bardziej biorą pod uwagę rekomendacje bądź prowadzą własne poszukiwania– mówi wiceprezes zarządu Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Początek strony